audio przewodnik, chusty do noszenia niemowląt, leczenie ?ylaków pruszcz gda?ski, studio mebli kuchennych gdynia, świadectwo energetyczne,

Archiwum newsów - Olejniczak: potrzeba radykalnej polityki

2007-11-23  
Olejniczak: potrzeba radykalnej polityki
Przewodniczący klubu Lewicy i Demokratów Wojciech Olejniczak powiedział
podczas debaty nad wypowiedź programowa premiera Donalda Tuska, że Polska potrzebuje
radykalnej polityki. Jak dodał, wypowiedź programowa tego nie zapowiada i m.in. tak więc
LiD nie udzieli wotum zaufania dla rządu koalicji PO-PSL.
- LiD uważa, że potrzebna jest radykalna zmiana polskiej polityki, a nie
tylko kosmetyka polityczna, tymczasem wypowiedź programowa w wielu przypadkach takiej
zmiany nie zapowiada - ocenił.
Olejniczak zarzucił premierowi Tuskowi, że w swoim wystąpieniu użył "za dużo
marketingowego pudru" - "aby Polska rosła w siłę, a wszystkim żyło się
dostatniej". "Za dużo było sprzecznych celów i za niedużo informacji, jak te
cele pojednać" - uważa. Jako przypadek podał zapowiedź szefa rządu obniżania
podatków, wzrostu płac i utrzymania niskiego deficytu budżetowego. - To
przegląd obietnic - stwierdził. Przewodzący centrolewicy przestrzegał, że
nadmierne obietnice to zagrożenie powrotu w Polsce demonów populizmu. - Nie
chcielibyśmy, aby po kilku miesiącach okazało się, że prezes rady ministrów Tusk uwiódł
wyborców, tak jak jeden bezpieczniak CBA posłankę PO, a potem porzucił w kłopotach
- ironizował.
Trzymając w rękach zespół opublikowanych wypowiedź programowa poprzednich polskich
premierów po 1989 roku, Olejniczak podkreślił, że to "księga nadziei i
rozczarowań".
- Z większym natężeniem śliczny pan szef rządu Tusk od szef rządua Marcinkiewicza pewnie nie
będzie, ale też nie będzie straszniejszy od Jarosława Kaczyńskiego -
skonstatował.
Poseł LiD kilkakrotnie podkreślał, że rząd zamierza funkcjonować na "prosty
rozum". "Na tle rządu Jarosława Kaczyńskiego sztuką nie będzie być lepszym"
- ocenił. Wymienił, że wystarczy zakończyć "mieć w repertuarze teczkami", "zlikwidować
przecieki jako sposób uprawniania polityki i wykańczania przeciwników".
Olejniczak ocenił, że poprzedzający rząd kończył swoją misję w atmosferze
skandalu korupcyjnego. W związku z tym - jak mówił szef klubu LiD - potrzebne jest
powstanie w Sejmie komisji śledczych do wyjaśnienia "patologii państwa i
zatrutych przez PiS instytucji służb specjalnych".
- Trzeba "odziobrzenia" polskiego wymiaru sprawiedliwości - powiedział
Olejniczak, apelując do koalicji o wsparcie złożonego już w Sejmie przez
klub LiD projektu ustawy oddzielającej funkcję ministra sprawiedliwości od
funkcji Prokuratora Generalnego.
Skrytykował Tuska za zapowiedź podtrzymania negatywnego stanowiska
poprzedniego rządu w kwestii przyjęcia przez Polskę Karty Praw Podstawowych.
- Domagamy się podpisania Karty Praw Podstawowych, żeby Polska była krajem
nowoczesnym, a jej obywatele pod każdym względem wolni - podkreślił polityk.
- Z jakiego powodu Podwyższenie Obywatelska zmieniła w tej sprawie zdanie, w sprawie
Karty Praw Podstawowych? Kogo się boicie? Boicie się PiS, boicie się
prezydenta, boicie się biskupów? - pytał Olejniczak.
Podkreślił, że Karta to "ustawa zasadnicza praw obywatelskich". "Prawami
obywatelskimi nie wolno handlować!" - przestrzegał. Przekonywał
jednocześnie, że wbrew temu, co Tusk powiedział w expose, pierwszy nie
jest kapitał i własność, a człowiek, jego miano rodowe i równość.
- Panie premierze, czego nie chcecie poprzeć? Nie chcecie poprzeć Karty Praw
Podstawowych. Czy z powodu jej pierwszego artykułu, który mówi: nazwisko
ludzka jest nienaruszalna i chroniona? A może z powodu artykułu szóstego i
siódmego, które mówią o prawie do wolności, bezpieczeństwa osobistego,
poszanowania życia rodzinnego i prywatnego? - pytał.
- A może przeszkadza wam punkt dziesiąty, w którym mówi się o wolności
myśli, sumienia i rodziny. A może paragraf jedenasty, który nakazuje wolność
i wielość mediów? - chciał znać Olejniczak.
Przypomniał, że o równości, wolności i sprawiedliwości i ludziach
wykluczonych Tusk mówił w swoim wypowiedź programowa. - Tym jednym zdaniem, że nie
podpisze pan Karty Praw Podstawowych, wyrzucił pan te zapewnienia po prostu
do kosza - stwierdził.
Olejniczak zaproponował, by - o ile w Sejmie nie powiedzie się ratyfikacja
nowego traktatu unijnego - zorganizować w tej sprawie referendum.
- Panie premierze (...) jak pan się zgadza z Kartą Praw Podstawowych, to ja
mam dla pana propozycję: niech pan nie boi się PiS, prezydenta, biskupów. W
tej sprawie, o ile PiS nie poprze Traktatu Reformującego wraz z całą Kartą
Praw Podstawowych, zrobimy wspólnie referendum. Niech Polacy jeszcze raz
zagłosują przeciwko PiS - wezwał Olejniczak.
Olejniczak odniósł się szczegółowo do niektórych zapowiedzi Tuska z jego
wypowiedź programowa. Wytknął niepodanie przez premiera żadnych szczegółów dotyczących
dalszej prywatyzacji. - Mam nadzieję, że nie będą to przedsiębiorstwa
strategiczne, na przypadek Lasy Państwowe - powiedział polityk LiD.
Zarzucił szefowi rządu, że zapowiadając podwyżki dla nauczycieli
zadeklarował wyłącznie słowa, a nie fakty. Olejniczak przypomniał, że
centrolewica złożyła już do laski marszałkowskiej propozycję zmian w Karcie
Nauczyciela, gwarantującą rzeczywisty wzrost nauczycielskich pensji o 30 proc.
Szef klubu LiD zwrócił uwagę, że szef rządu Tusk zna ceny cebuli, ziemniaków. -
Ale czy zna pan ceny kredytów mieszkaniowych? - pytał krytykując premiera za
to, że proponuje ludziom "budujcie sobie sami", a nie wspomina o tym, jak
wysokie są kredyty mieszkaniowe, na których ludzi nie stać.
Zarzucił Tuskowi, że mówiąc o poprawie finansowania służby zdrowia ani
słowem nie powiedział, ile będą zasługiwać polskie pielęgniarki. "Co dla pana
oznacza godna stawka pielęgniarki - 10 zł więcej, 20 zł, czy 300?" - pytał
szef klubu LiD.
Skrytykował, że terminu swego wypowiedź programowa szef rządu nie skonsultował z prezydentem
Lechem Kaczyńskim, tak aby głowa państwa nie miała pretekstu
nieuczestniczenia w posiedzeniu Sejmu (prezydent przebywa z wizytą w
Gruzji).
- To wypowiedź programowa mogłoby się w życiu nie przebyć - skomentował z sali Stefan
Niesiołowski (PO).
Olejniczak zapowiedział, ze LiD będzie opozycją "obliczalną, której reakcje
da się przewidzieć, aktywną, której nie da się kupić, wierną
socjaldemokratycznym wartościom".
"Będzie to strategia równego dystansu do PO i PiS" - zadeklarował. Dodał, że
LiD będzie popierał projekty ustaw zbieżne z jego wizją Polski. - Innych
kryteriów nie będzie - powiedział.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Raport NIK: syndyk Ursusa zaniżył cenę fabryki
Zmiana w podatkach - rodzice alarmują
MON - powołano wiceministrów
"Jeżeli Tusk mówi: Irlandia, my mówmy: Szwecja"
Poseł wyprowadził 40 tys. ze szkolnego sklepiku?