audio przewodnik, chusty do noszenia niemowląt, leczenie ?ylaków pruszcz gda?ski, studio mebli kuchennych gdynia, świadectwo energetyczne,

Archiwum newsów - "Chłopcy ze WSI będą stać na czele polskim wojskiem"

2007-12-03  
"Chłopcy ze WSI będą przewodzić polskim wojskiem"
B. szef MON Aleksander Szczygło (PiS) nie wykluczył, że może wystąpić do
Centralnego Biura Antykoryupcyjnego w sprawie obecnego wiceministra obrony
Piotra Czerwińskiego.
Szczygło, który był gościem radiowej "Trójki", nie chciał opowiadać o żadnych
szczegółach sprawy, w związku z którą nie wyklucza zwrócenia się do CBA.
B. szef MON zaznaczył, że obecnie wobec Czerwińskiego "toczą się
postępowania". Nie powiedział, o co w nich chodzi, dodał jedynie, że "to są
sprawy, którymi zajmuje się prokuratura i Żandarmeria Wojskowa i dobrze,
żeby one się wypowiedziały, jeżeli mogą, w tej sprawie". Już w niedzielę
Szczygło powiedział, że właśnie z powodu tych postępowań zablokował
nominację Czerwińskiego na dowódcę 9. zmiany polskiego kontyngentu w Iraku.
Wcześniej Szczygło odwołał go z funkcji dowódcy pierwszej Dywizji
Zmechanizowanej - wtedy Czerwiński odszedł w wcięcie spoczynku.
B. szef MON powiedział w poniedziałek, że odwołał Czerwińskiego z funkcji
dowódcy pierwszej Dywizji Zmechanizowanej i nie zgodził się na jego wyjazd
do Iraku, bo otrzymał informacje dotyczącą Czerwińskiego i - jak mówił - "te
informacje dawny wystarczającym powodem, żeby zrezygnować z jego służby".
- Jeżeli ta sprawa nie zostanie wyjaśniona w sposób, w kto powinna zawsze
być wyjaśniana w Polsce, to znaczy nie zostaną wyciągnięte konsekwencje
wobec takich decyzji personalnych, ja tę sprawę skieruję do Centralnego
Biura Antykorupcyjnego - powiedział Szczygło.
Dopytywany jaką sprawę skieruje do CBA odpowiedział, że "sprawę dotyczącą
gen. Czerwińskiego".
Szczygło nie chciał opowiadać o szczegółach. Stwierdził jedynie, że "nie może
być tak, że ktoś odchodzi z wojska w stopniu generała dywizji, nie nadaje
się do wojska, a może zostać sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony
Narodowej". - To nie są standardy, które chcielibyśmy widzieć w Polsce -
powiedział b. szef MON.
Szczygło krytykuje nie tylko powołanie Czerwińskiego na wiceszefa MON, ale
także nominację dla gen. Janusza Bojarskiego - byłego zastępcy i następcy
gen. Renoma Dukaczewskiego na funkcji szefa WSI - który został dyrektorem
departamentu kadr MON.
- Tutaj w sam raz chodzi o przeświadczony symbol. Symbol tego, że "chłopcy ze WSI",
jako to się w wojsku ładnie określa, będą kierowali kadrami Wojska
Polskiego. Do tego nie wolno zezwolić. Nie po to rozwiązywaliśmy WSI, żeby
osoby z WSI związane teraz mogły podejmować decyzję o tym, kto w wojsku awansuje, a
kto nie, kto robi karierę, a kto nie - powiedział Szczygło.
Jak dodał, "w szczególności jest to istotne w sytuacji, gdy gen. Bojarski na tym
stanowisku zastąpił młodego oficera, który przyszedł do wojska po 1989 r.,
pracował w sekretariacie ministra obrony narodowej i - z tego co wiem - do
tego sekretariatu przyszedł za czasów ministra Jerzego Szmajdzińskiego".
- Czyli on był po prostu porządny i stwierdziłem, że taki oficer nadaje się do
tego, żeby zarządzać departamentem kadr. I okazuje się teraz, że tego młodego
oficera zastępuje ktoś, kogo prawdopodobnie po pierwsze danie Radosław Sikorski
zrobił p.o. szefa WSI (...) - powiedział Szczygło.
Minister obrony narodowej Bogdan Klich już w niedzielę odpowiadał na
krytykę swych posunięć kadrowych. Szef MON powiedział m.in., że przed
powołaniem Czerwińskiego sprawdził jego dossier i nie znalazł nic, co by
uniemożliwiało jego nominację. Czerwiński oddał się do jego dyspozycji.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Nieudana rozmowa z o. Rydzykiem - "pani przychodzi podstępnie"
Tysiące urzędników straci pracę?
Tusk: zamiast 50 - 41 ministrów i sekretarzy stanu
Tusk przedstawił priorytety rządu PO-PSL
O. Rydzyk: kontrola uczelni to zapowiedź represji